Felieton 
 
Komplementy
WGan
Czytając ostatnio historyjki na stronie piekielni.pl zacząłem zauważać pewien wspólny schemat. Niemal wszystkie opisywały skutki mariażu pewności siebie i głupoty. I przyszło mi do głowy, że wszystkie te zachowania wynikają pewnej skazy współczesnych czasów.

Skąd bierze się przekonanie o własnej nieomylności – tak powszechnie nam obecnie panujące. Skąd brak refleksji czy nawet lekkiej zadumy? Czy wynika to z baku czasu. Bo trzeba szybko reagować na to co dzieje się dookoła?

W pewnym stopniu jest temu winny zalew informacji i konieczność ich wyboru. A chętniej wybieramy to co potwierdza nasze szeroko pojęte poglądy. Wybór jest bardzo szeroki i wybierać możemy nie tylko wśród programów telewizyjnych i gazet, ale nawet wśród całych środowisk znajomych. Środowisk zbudowanych wokół przekonania że jakiś pogląd jest absolutnie i niepodważalnie prawdziwy. Czy chodzi o stosunek do władzy czy też o markę telefonu komórkowego.

Ale to nas tylko podtrzymuje w przekonaniu, że mamy rację. Ta racja skądś musiała się wziąć i skądś musiała być tak silna, by zaważyć o wyborze środowiska – bo w żadne (no może poza najbliższą rodziną w której odbywamy pierwsze warunkowanie) środowisko nie trafiamy bez poglądów na ten czy inny temat. Jeśli ktoś chce się nad tym zastanowić – proszę popatrzeć na pierwsze kroki socjalizacji w przedszkolu, w którym tworzą się pierwsze zwarte grupy stojące w opozycji do otaczającego środowiska. Nawet jeśli tym środowiskiem jest grupa przedszkolna1, możemy zobaczyć pierwsze podziały związane z poglądami na tą czy inną stronę życia2.

Tu tylko w kwestiach w których nie mamy wyrobionego zdania – możemy wybrać grupę, a wybieramy z tego samego powodu, ale biorąc pod uwagę statystykę poglądów innych. Tu niech będzie przykładem symbioza obecnej władzy z radykalnym odłamem kościoła3. Więc to także nie tu się zaczyna. Zaczyna się od pewności siebie. Pewności – która przeszłą ewolucyjną drogę od zadufania, przez uważanie się za wartego by był wysłuchany, po dumę z tego kim się jest a raczej bez względu na to. Zwłaszcza, że ta duma niemal nic nie kosztuje. Wystarczy szalik tego czy owego klubu albo koszulka z jakimś symbolem – i już jesteśmy wygrani.

I już słyszymy zewsząd – komplementy. Jacy jesteśmy super i jacy wspaniali. Komplementy czasem dość dziwne, żeby nie powiedzieć – przewrotne. Mój ulubiony to – „bo Ty jesteś Humanistą”. To znaczy co? Jak nie umiesz matematyki – to jesteś lepszy od tych inżynierów bez wyobraźni i uczuć? Czytelnik zaprzeczy?

Komplementy słyszymy przez cały czas i nie dotyczy to tylko pochlebców z grup podobnych nam. Bo oni są w takiej samej sytuacji poszukując potwierdzenia. Komplementy słyszmy przede wszystkim we wszelkiego rodzaju mediach. Reklamy kuszą nas komplementami: „Jesteś tego wart”, „masz prawo do…”, w filmach i reportażach najchętniej oglądamy tych którym się nie powiodło – a więc gorszym od nas, ale takim nad którymi się litujemy w swej dobroci. Pielęgnujemy patriotyczną mitologię niszcząc każdą iskrę wątpliwości. Bo przecież – to my jesteśmy „Ci dobrzy”.

A słucha się tego bardzo miło, stopniowo nabierając przekonania – że to wszyscy wokół są głupi, i że się w swojej głupocie straszliwie mylą, a co za tym idzie – jeśli nam się w naszej genialnej wyjątkowości niestety nie powodzi – oskarżamy o to nie własną nieznajomość rzeczy, czy warunki – ale jakieś ciemne moce ogólnoświatowego spisku grupy bliżej nie określonej ale niewątpliwe podłej.

A jeśli nagle się okazuje że z tą nasza nieomylnością jest coś „nie tego”, do głosu dochodzi argument siły.

Bo przyzwyczailiśmy się do tego, że wciąż słyszymy miłe sobie słowa. Od dzieciństwa, słowa pocieszenia karmiły nasze ego. Dostałeś ocenię niedostateczną?. Nauczycielka jest głupia! Nie umiesz matematyki? To nawet lepiej, bo nie wyrośniesz na wykształciucha.

Bo przecież jest dobrze. Więcej: jest jak najlepiej. A jeśli nie – to przecież nie Twoja wina


1
 Co ciekawe – zjawisko nie obserwowane w przedszkolach w których grupy są małe – na przykład przedszkolach społecznych zakładanych przez grupy rodziców – tam nie ma potrzeby obrony przed resztą grupy, bo ta jest na tyle mała, że dziecko sobie radzi z dopasowaniem.
2
 Jednym z takich podziałów jest podział na płeć, a co za tym idzie na rolę biologiczną, zupełnie bezskutecznie zwalczaną przez ruch gender.
3
 Symbioza władzy religijnej i świeckiej nie jest nowością. Nawet w społeczeństwach uznających się za demokratyczne religia jest co najmniej czwartą władzą – władzą myśli – obok ustawodawczej, sądowniczej i wykonawczej.
 
Opinie
 
Facebook
 
  
2198 wyświetleń

numer 8/2017
2017-08-03

Od redakcji
Dydaktyka
Felieton
Film
Informatyka
Matematyka
Polityka
Rozmaitości
Sztuka życia

nowyOlimp.net na Twitterze

nowy Olimp - internetowe czasopismo naukowe dla młodzieży.
Kolegium redakcyjne: gaja@nowyolimp.net; hefajstos@nowyolimp.net