Prawo 
 
Prawo drogi na wodzie
Narcyz
Na wakacjach najlepiej wypoczywa się nad wodą, a jak już tam jesteśmy, możemy skusić się na wypożyczenie kajaka lub łódki. I mimo, że do takiego pływania nie są potrzebne żadne uprawnienia – to tu też obowiązują przepisy.

Odpowiednie prawa i przepisy regulują niemal każdy fragment naszego życia. I mamy obowiązek ich przestrzegać nawet jeśli ich nie znamy. Brzmi niedorzecznie, ale bez tego zapisy każdy mógłby się powoływać na nieznajomość prawa i nikt za nic by nie odpowiadał. Dlatego też, jeśli mamy podjąć jakiekolwiek działanie – warto najpierw przyjrzeć się co na ten temat mówi odpowiedni kodeks.

Ruch na wodach śródlądowych czyli na rzekach, jeziorach i w kanałach reguluje ustawa z dnia 21 grudnia 2000 roku1. Według tej ustawy, nie posiadając żadnych uprawnień, mamy prawo prowadzić. Przepisy zawarte w ustawie mogą wydawać się niezwykle nudne i dość specyficzne, bo dotyczą całości prawa żeglugowego a nie tylko pływania rekreacyjnego i sportowego. Początek możemy pominąć i przejść od razu do artykułu 37a: Prowadzenie statków przeznaczonych do uprawiania sportu lub rekreacji, zwane dalej „uprawianiem turystyki wodnej”, wymaga:

  1. posiadania odpowiedniej wiedzy i umiejętności z zakresu żeglarstwa;
  2. przestrzegania zasad bezpieczeństwa przy uprawianiu turystyki wodnej.

To ważne, bo oznacza, że aby prowadzić absolutnie każdą jednostkę pływającą – musimy dysponować odpowiednimi umiejętnościami. Nie chodzi tu o uprawnienia ale o umiejętności. Dziwne prawda? Nie jest ważne czy dysponujemy odpowiednim dokumentem dający te czy inne prawa. Już sam brak umiejętności – jest złamaniem prawa. To ważne, bo już w punkcie trzecim czytamy:

Uprawianie turystyki wodnej na jachtach żaglowych o długości kadłuba powyżej 7,5 m lub motorowych o mocy silnika powyżej 10 kW wymaga posiadania dokumentu kwalifikacyjnego wydanego przez właściwy polski związek sportowy.

To znaczy że na żaglówki o długości poniżej 7,5 metra – w ogóle nie potrzebujemy patentu. To dobra wiadomość i oznacza, że spokojnie możemy pożeglować na przykład sasanką 660 – łódką kabinową przystosowaną do wygodnego pływania 4 osób (maksymalnie 6). Niestety nie oznacza to możliwości wypożyczenia takiej łódki, bo żadna wypożyczalnia nie wypożyczy żaglówki bez odpowiedniej podkładki. Ale prowadzić możemy. Z drugiej strony – możemy bez problemy wypożyczyć skuter wodny, mimo, że silnik takiej jednostki ma znacznie ponad 10 kW – więc jeśli zostaniemy zatrzymani – musimy liczyć się z mandatem, a w razie szkód – nie możemy liczyć na ich pokrycie przez ubezpieczenie.

Ze względu na sporą popularność, a jednocześnie niewielkie prędkości a więc i niewielkie zagrożenie – ustawa dopuszcza jeszcze prowadzenie bez dodatkowych uprawnień większych jednostek silnikowych – tak zwanych housebotów (p 4 tego samego artykułu).

Kolejny interesujący nas artykuł – to artykuł 44 mówiący o konieczności przestrzegania znaków i sygnałów żeglugowych. Warto o tym wspomnieć, chociaż płynąc kajakiem, łodzią wiosłową czy niewielką motorówką poruszajmy się zazwyczaj w obszarach w których takich znaków nie ma albo nad nie dotyczą, bo mimo najszczerszych chęci kajakiem nie będziemy wlec kotwicy po dnie. Ale już zasada ruchu prawostronnego może nie tylko nam oszczędzić nerwów – szczególnie w miejscach nieco węższych – jak śluzy czy kanały.

Mimo wielu definicji praw i obowiązków – w ustawie tej nie znajdziemy informacji dotyczącej najważniejszych zasad – czyli zasad pierwszeństwa. W końcu nie pływamy sami i może się zdarzyć kurs kolizyjny. Kto powinien ustąpić? Niepisana zasada przyjęta za prawem morskim mówi bardzo rozsądnie – ten kto może. Szczegółowe przepisy znajdziemy w rozporządzeniu ministra infrastruktury z dnia 28 kwietnia 2003 roku.2. Ten akt prawny – to kodeks drogowy na wodzie i każdy kto chce pływać powinien do niego zajrzeć, bo można się nieźle zdziwić.

Na przykład taki §1.05 stanowi W celu uniknięcia bezpośredniego grożącego niebezpieczeństwa kierownik albo osoba odpowiedzialna za obiekt pływający powinna przedsięwziąć wszelkie środki podyktowane sytuacją, łącznie z odstąpieniem od przestrzegania niniejszych przepisów.. Ciekawe, prawda? To znaczy, ze nawet jak mamy pierwszeństwo – mamy obowiązek zrobić wszystko by uniknąć zagrożenia. Tłumaczenie że mieliśmy prawo – nie wystarcza, jeśli nie zrobiliśmy wszystkiego co możliwe by uniknąć kolizji!

Sprzęt pływający jako możemy wypożyczyć – to w większości „małe statki” – jak określają to przepisy. I precyzują zasady ich zachowania:

§6.02 p.1: Jeśli przepisy nie stanowią inaczej – małe statki powinny ustępować drogi innym statkom.

Ale to co nas powinno najbardziej interesować znajdziemy w §6.03 bis: Kursy przecinające się. Zwróćmy uwagę na punkt 3:

… jeśli dwa małe statki różnej kategorii idą kursami przecinającymi się tak, że może powstać ryzyko zderzenia, to małe statki w napędzie mechanicznym powinny ustąpić drogi wszystkim innym małym statkom, a małe statki które nie mają napędu mechanicznego ani nie płyną pod żaglami powinny ustępować z drogi małym statkom żaglowym.

Mamy więc rozwiązanie pierwszeństwa – najpierw żaglówki, potem kajaki, rowery wodne, łódki wiosłowe a na końcu – łodzie motorowe. Oczywiście te które są małymi statkami. W razie wątpliwości – patrz §1.05.

Przy tym samym typie małego statku – obowiązuje pierwszeństwo z prawej, a w przypadków napędu żaglowego – pierwszeństwo wynika z kąta między kursem a kierunkiem wiatru. Ale tego nauczymy, jeśli będzie potrzeba z dalszej lektury wspomnianego rozporządzenia


Podstawę prawną a Polsce stanowią dzienniki ustaw. Wszelkie kodeksy, czy podręczniki – albo je cytują albo tłumaczą albo też zawierają ich interpretacje.

 
Opinie
 
Facebook
 
  
2201 wyświetleń

numer 8/2017
2017-08-03

Od redakcji
Dydaktyka
Felieton
Film
Informatyka
Matematyka
Polityka
Rozmaitości
Sztuka życia

nowyOlimp.net na Twitterze

nowy Olimp - internetowe czasopismo naukowe dla młodzieży.
Kolegium redakcyjne: gaja@nowyolimp.net; hefajstos@nowyolimp.net